piątek, 10 stycznia 2020
Wołanie o Eurydykę
Wiersz z tomu "Wiązania wewnętrzne" 2019
Samotność to nie tylko brak przestrzeni
wypełnionej marzeniami
samotność to ból każdej drobiny
świata
którego byłaś pełnią
wyjęta z niego niewidoczną siecią
drżysz w chłodzie jeziora niepamięci
stoję
a wszystko przesuwa się cieniem
zakrywając jasne
chwile
jakbym sam przechodził w cień
stając się zjawą
dla siebie
tak trudno wyobrazić sobie światło
kiedy panuje
ciemność
jaśniejsze punkty przeszłości zbyt nikłe by dawać
iluzję nadziei
Bóg światłości zniknął w zamęcie zdarzeń
nie odpowiada
pośrodku labiryntu przerażeniu ostatniej drogi
chłodu przeprawy gdy coraz wyżej zimny jak śmierć
dotyk fali
Nie patrz za siebie bo zmienisz się
w słup soli martwy kamień pamięci
a życie jest jak promień światła
za niepamięcią wspólnego
za wodą
jak brylant słońca do którego zmierzasz
jaśniejący
w okruchu niezdarzenia
dni wspólne były niekończącym się zbieraniem darów
dotknięcia dłoni jak pocałunki
rodziły ptaki
Boże
dlaczego zabrałeś
tę która była
nad królestwem światła zapanował cień
twojego sprawstwa
Bóg światła i Władca ciemności zmówili się przeciwko
rzucili kości grając o mój świat
moją miłość
wkładam dłoń głęboko w czeluść nieskończoności
ja
najzwyklejszy ze zwykłych
wierny
jak możesz żądać bym nie oglądał się za siebie
jak możesz mówić że wtedy wróci szczęście i będzie
jak odradzająca się wiosna
w której oddasz mi to wszystko
coś zabrał
czy możliwym jest znaleźć światło gdy przeszło się przez piekło
umierania
obwiniają mnie przyjaciele za śmierć i samotność
za to że odeszła
jakbym zgrzeszył brakiem miłości
niewiarą gorszą niż trąd samotności który odpycha
przyjaciół i wrogów
nie wierzę w powtórne narodziny
w zapomnienie
w szczęście które po nim
nastanie niby rozkwitająca łąka
dziś
nie mogę pieścić kobiet
bachicznie wesołych szczęściem ulotnym
jak duch winorośli
nie mogę zatracić się w bezpamięci
bo ja
to wciąż pamięć przeszłości
„czy przepaszę moje biodra jak mocarz
pouczę Boga gdy spyta
połamię jego prawa które cię zabiły
czy wykażę Mu zło?
czy przywdzieję potęgę i wyniosłość
przystroję się pięknem i siłą
a mój gniew pyszny
poniży dumnych?”(parafr.Hi 40,6-32)
nie
po stokroć
mój gniew zabije mnie
samego
rozerwie na strzępy
a usta będą wciąż szeptały
Imię
czwartek, 9 stycznia 2020
Cienie naszej przeszłości
Andrzej Wróblewski - Rozstrzelania
wiersz z tomu "Wiązania wewnętrzne" 2019
lustro Słońca
wysyła
na Ziemię cienie
naszej
przeszłości
padają
zawsze z niewłaściwej strony
wyzwolone
z niewoli światła
uduchowione
chwytają
za gardła
z
drżeniem dotykają łydek
zaciskają
szczęki trwogi
i nasza
dusza doznaje lęku
kochamy
swoje życie z obawą
byśmy
go nie utracili
stawiamy
przed nim miłość
chcąc
zachować na zawsze
w
bilionie galaktyk
jedynie
wyróżnieni
cieniami
które nachodzą
stwarzając
przymierze gwiazd
dzisiaj
Kod dostępu
wiersz z tomu "Wiązania wewnętrzne" - 2019
cała
rzeczywistość jest poza
by
zobaczyć drzewo za oknem
musimy
otworzyć oczy
czułe
dotknięcie drugiego człowieka
poprzedza
otwierające serce
zdanie
zdobywa
górę kto posiądzie
technikę
wspinania
do
każdych drzwi
potrzebny
jest klucz
świat
jest zamknięty
kody
dostępu bronią wnętrz
przed
uzewnętrznianiem
tylko w
sobie dotykamy każdej tajemnicy
z
zamkniętymi oczami
głusi i
niemi
pozbawieni
nóg i rąk
cisi
niedziela, 5 stycznia 2020
Nasi zmarli
obraz Eusebio Calogne
wiersz ze zbioru "Dies irae - wiersze niepolityczne" 2011
wiersz ze zbioru "Dies irae - wiersze niepolityczne" 2011
Przychodzą do nas niespodzianie ubrani w niemodne ubrania
o fasonach z minionych lat gdy jeszcze usiłowali nadążyć
u nich moda jest niezmiennie zastygła w oczekiwaniu
na werdykt ostateczny siadają na ławce przed domem
albo na kanapie przy kominku
zależy jaką przynieśli pogodę
przypiętą do ich pamięci
pamięć jest prezentem z którym przychodzą
i długo patrzą na to co zrobiliśmy od ostatniej wizyty
nie mówią
słowa są zbyteczne przecież tak dobrze się znamy
chcą wiedzieć chcą słyszeć że mówimy do nich
że myślimy o nich
mówimy im o chorobie cioci - Jeszcze żyje ?
o dzieciach - Ale podrosły
o psie - Chyba już niedługo
o kłopotach finansowych - My też mieliśmy
o planach na wakacje - Tam tak ciepło nie to co u nas
o ich starych jabłoniach - Pewnie trzeba niedługo wyciąć
mówimy że brakuje ich słów ich dotyku
sprawdzonego spokoju potrzebnego niepokoju
umiejętności szukania zdolności znajdowania
ich dobrego słowa modlitwy za nas
popatrzą przez okno na pola na kolory które jak kiedyś
ubarwiają sady czerwieniami łzę cicho zdejmą
przejdą do sadu gdzie liście niby zimy przypomnienie
że niedługo śnieg zasypie ślady po pięknej jesieni
im tylko pamięć pozostanie z którą kiedyś do nas
potem znowu odchodzą by wrócić gdy pora
gdy naprawdę smutno i zimno
czasem sami idziemy do nich z rewizytą
na grobie siadamy kamiennym
w którym ich genom zamknięty do czasu
Zmartwychpowstania
i myślimy żeśmy z nich
Krew z krwi kość z kości
że kiedyś przyjdziemy
Na dłużej
sobota, 4 stycznia 2020
Mój (odczuwalny) wiek
Wiersz z tomiku Dies irae - wiersze niepolityczne rok 2011.
Zdjęcie z roku 2019. Zmieniona też łączna liczba uderzeń serca. Wszak nadal żyję
temperatury latem odczuwam niższe niż wskazania termometru
a serce nie ma trudności z chłodzeniem odległych komórek mózgu
tlenu także wtłacza wystarczająco nawet po dwóch miliardach
stu siedemdziesięciu milionach milionach uderzeń
nadal zachowuję jasność myśli i jestem młodszym
w sądach i ruchach od młodszych ode mnie
zawsze zresztą miałem mniej lat i powagi na życie
od mędrców tworzących ciasny krąg codziennych mądrości
mogłem brać przykład jak starzeć się godnie i nudnie
więc młodniałem na przekór przykładom i przypowieściom
dzisiaj gdy jestem posiwiałym młodzieńcem
któremu nie spadł z głowy nawet jeden włos
bo los był łaskawy odpychać ode mnie niespodzianki
naręcza podniet do życia zawszem gotowy wziąć wraz ze swą przyjaciółką
cielesną miłością przyjemnością i pójść na wezwanie
śmierci patrząc w oczy młodniejąco
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Psalm Pięćdziesiąty Piąty. Boże wysłuchaj modlitw, próśb mych nie odrzucaj
Biblia Tysiąclecia: Skarga na wrogów Jan Kochanowski: Obrońca uciśnionych, Boże litościwy Księga Psalmów Dzisiejszych: Boże wysłuchaj m...
-
Pamięci Tadeusza Ryczaja wieloletniego Dyrektora Naczelnego WSK PZL Mielec twórcy minionej potęgi Mielca I. Dedal Mi...
-
Biblia Tysiąclecia: Skarga na wrogów Jan Kochanowski: Obrońca uciśnionych, Boże litościwy Księga Psalmów Dzisiejszych: Boże wysłuchaj m...
-
Dwa wrogie plemiona zamieszkujące Polskę, ani myślą folgować w wojnie, która co dnia wkracza na wyższy poziom obelg, fałszywych mem...




