czwartek, 9 stycznia 2020

Kod dostępu


wiersz z tomu "Wiązania wewnętrzne" - 2019

cała rzeczywistość jest poza
by zobaczyć drzewo za oknem
musimy otworzyć oczy

czułe dotknięcie drugiego człowieka
poprzedza otwierające serce
zdanie

zdobywa górę kto posiądzie
technikę wspinania

do każdych drzwi
potrzebny jest klucz
świat jest zamknięty
kody dostępu bronią wnętrz
przed uzewnętrznianiem

tylko w sobie dotykamy każdej tajemnicy
z zamkniętymi oczami
głusi i niemi
pozbawieni nóg i rąk
cisi

niedziela, 5 stycznia 2020

Nasi zmarli


obraz Eusebio Calogne
wiersz ze zbioru "Dies irae - wiersze niepolityczne" 2011 
Przychodzą do nas niespodzianie ubrani w niemodne ubrania
o fasonach z minionych lat gdy jeszcze usiłowali nadążyć
u nich moda jest niezmiennie zastygła w oczekiwaniu
na werdykt ostateczny siadają na ławce przed domem
albo na kanapie przy kominku
zależy jaką przynieśli pogodę
przypiętą do ich pamięci

pamięć jest prezentem z którym przychodzą
i długo patrzą na to co zrobiliśmy od ostatniej wizyty
nie mówią
słowa są zbyteczne przecież tak dobrze się znamy
chcą wiedzieć chcą słyszeć że mówimy do nich
że myślimy o nich

mówimy im o chorobie cioci - Jeszcze żyje ?
o dzieciach - Ale podrosły
o psie - Chyba już niedługo
o kłopotach finansowych - My też mieliśmy
o planach na wakacje - Tam tak ciepło nie to co u nas
o ich starych jabłoniach - Pewnie trzeba niedługo wyciąć

mówimy że brakuje ich słów ich dotyku
sprawdzonego spokoju potrzebnego niepokoju
umiejętności szukania zdolności znajdowania
ich dobrego słowa modlitwy za nas

popatrzą przez okno na pola na kolory które jak kiedyś
ubarwiają sady czerwieniami łzę cicho zdejmą
przejdą do sadu gdzie liście niby zimy przypomnienie
że niedługo śnieg zasypie ślady po pięknej jesieni
im tylko pamięć pozostanie z którą kiedyś do nas

potem znowu odchodzą by wrócić gdy pora
gdy naprawdę smutno i zimno

czasem sami idziemy do nich z rewizytą
na grobie siadamy kamiennym
w którym ich genom zamknięty do czasu
Zmartwychpowstania
i myślimy żeśmy z nich
Krew z krwi kość z kości
że kiedyś przyjdziemy
Na dłużej

sobota, 4 stycznia 2020

Mój (odczuwalny) wiek




Wiersz z tomiku Dies irae - wiersze niepolityczne rok 2011.
Zdjęcie z roku 2019. Zmieniona też łączna liczba uderzeń serca. Wszak nadal żyję

temperatury latem odczuwam niższe niż wskazania termometru
a serce nie ma trudności z chłodzeniem odległych komórek mózgu
tlenu także wtłacza wystarczająco nawet po dwóch miliardach
stu siedemdziesięciu milionach milionach uderzeń

nadal zachowuję jasność myśli i jestem młodszym
w sądach i ruchach od młodszych ode mnie
zawsze zresztą miałem mniej lat i powagi na życie
od mędrców tworzących ciasny krąg codziennych mądrości

mogłem brać przykład jak starzeć się godnie i nudnie
więc młodniałem na przekór przykładom i przypowieściom
dzisiaj gdy jestem posiwiałym młodzieńcem
któremu nie spadł z głowy nawet jeden włos

bo los był łaskawy odpychać ode mnie niespodzianki 
naręcza podniet do życia zawszem gotowy wziąć wraz ze swą przyjaciółką
cielesną miłością przyjemnością i pójść na wezwanie
śmierci patrząc w oczy młodniejąco

środa, 1 stycznia 2020

Pina Bausch



 „nie interesuje mnie to, jak poruszają się ludzie,
lecz to, co ich porusza”
Pina Bausch

czy można wytańczyć Śmierć
to nieznane
niedotykalne
przerażające

można wytańczyć narodziny
miłość i umieranie
ale jak wytańczyć Śmierć

nie interesuje mnie
jak poruszają się ludzie
nawet jak porusza się Śmierć
nie interesuje mnie jak zamiera
ruch
życie
usiłuję dociec przyczyny
by móc je wytańczyć

co porusza Śmierć
co nadaje jej ponadczasowe trwanie
wbrew naszej woli
wbrew marzeniom o wiecznym ruchu
o szczęściu


Psalm Pięćdziesiąty Piąty. Boże wysłuchaj modlitw, próśb mych nie odrzucaj

Biblia Tysiąclecia: Skarga na wrogów Jan Kochanowski: Obrońca uciśnionych, Boże litościwy Księga Psalmów Dzisiejszych:  Boże wysłuchaj m...